Średniej Wielkości Miasto – slow life and mess of inspiration …



Jak się tanio, a dobrze urządzić w Opolu? – Rzeczy do domu, aranżacja wnętrz, wizerunek… wszystko… bo w Opolu wszystko mamy na miejscu :)

Poradnik dla Pierwszaka.

Na pierwsze zakupy „do domu”, bo bądź, co bądź – nieważne, jak bardzo tęsknimy za rodzinnym domem, miastem w którym zostawiliśmy przyjaciół, nieważne – jak bardzo Opole jest planem B – akademik czy mieszkanie studenckie będzie przez jakiś czas naszym domem.
Potrzebujemy krzesła, by usiąść i płakać, kieliszków do wina, żeby zapić smutek, bądź kocyka, by wybrać się na skwerek akademicki z ulubioną książką, co pozwoli zapomnieć o „nowym życiu” choć na chwilę.
To nie jest pesymistyczna wersja – prędzej, czy później każdego dopadnie pytanie: „A na co mi to, kurwa, było?!” Nie zostaliśmy stworzeni z pianki do golenia, jednak mamy tę skłonność do analizowania.
Życzę wszystkim i sobie, żeby właśnie tak się stało – żeby to „miejsce” bądź „miasto studenckie”, kiedyś stało się dla nas domem.
Dom tworzą ludzie, spokój, chęć powrotu. Co nie zmienia faktu, że może nam być tam po prostu wygodnie, albo może to być ładnie zaaranżowana przestrzeń.

Na zakupy do kuchni, po dodatki i wszelkie akcenty umilające polecam wybrać się do sklepu PEPCO, niedaleko Galerii Opolanin. Świetna jakość, przystępne ceny, duży wybór.
Koce, obrusy, firanki za grosze, a w nie mającym nic do zarzucenia stanie, można znaleźć w lumpeksie na Oleskiej, niedaleko kawiarni Coffee Cat, bądź innych second-handach. Jak najbardziej polecam także sklep „Odzież używana” na Ozimskiej, naprzeciwko Tesco – to tylko nazwa, przywożą tam ciuchy outletowe, podobnie, jak dodatki do domu.
Nie mogę odżałować, że w Opolu nie ma IKEI – ten sklep jest bezkonkurencyjny. Podobnie, jak TK Maxx dla domu – widzę w tym doskonałą okazję, żeby odwiedzić nasze miasto partnerskie – Wrocław ; )
Warto jednak wybrać się w Opo za miasto, w poszukiwaniu kap, poduszek i innych akcesoriów domowych – najfajniej prezentują się w momencie wyprzedaży.
Niedaleko Centrum Handlowego Karolinka, można znaleźć cały kompleks sklepów meblowych w atrakcyjnych cenach. Niemniej jednak nie są one takie na pierwszy rzut oka – tam trzeba się naszukać.
TESCO – kojarzy się z jedzeniem, ale ma także dział z artykułami gospodarstwa domowego – Można tam znaleźć toster za 50zł, który wygląda niemal identycznie, jak taki za 170zł. Wiem, bo sama się sparzyłam, nie porównując cen i kupując w zachwycie u konkurencji.
Jestem dumną właścicielką kilku przedmiotów z gospodarczego działu TESCO i proszę mi wierzyć – nijak nie zauważam po takich zakupach, że mój portfel został uszczuplony.
Działy „gospodarcze” supermarketów również pozwalają zaoszczędzić trochę forsy – najlepiej mieć w portfelu 20zł więcej i kupować coś za każdym razem, gdy trafi się okazja.
Dla mnie osobiście, prawdziwym hitem i finansowym błogosławieństwem są sklepy „Wszystko po 4 zł.” Tak, tak, tam jest przede wszystkim badziewie, ale jeśli wiesz, czego potrzebujesz i jak wykorzystać przedmioty alternatywnie – oto miejsce dla Ciebie.
Pojemniki na kawę, dywaniki, talerze… doprawdy do tej pory nie znalazłam innych w lepszej cenie i które bardziej by mi się podobały.
Nie warto robić w Opolu zakupów spożywczych w jednym miejscu. Ja co 3 dni chodzę do innego sklepu – Alma, Biedronka, Tesco, Lidl, Real, Polo Market, Lewiatan, ABC… za każdym razem wrzucam do koszyka „okazję”, której w takiej cenie nie znajdę nigdy.
Oszczędność? Liczę w skali roku – kilkaset złotych.
A co Wy na to, żeby odwiedzić starszą ciocię, sąsiadkę, albo babcię, która nie potrzebuje i nie używa już mnóstwa przedmiotów, które dla Was mogłyby okazać się na wagę złota?
Ja otrzymałam zestaw garnków z ręcznie malowanymi kwiatami, szklanki do soku, komplet do herbaty, artystycznie wykończone sztućce (stary prezent ślubny), kapę na łóżko, torbę na zakupy ze skóry i folkowego materiału… Szczerze? Sumując – zaoszczędziłam kilkaset (!) złotych dzięki eko-przedmiotom. W zamian za drobną pomoc, albo życzliwe słowa.
Uwielbiam styl vintage.
A czy można dostać coś za darmo? Pewnie, że tak! Wystarczy poznać portal Tablica.pl. Ludzie, którzy niczego nie wyrzucą, mają szacunek do przedmiotów i chcą im dać nowe życie – oddają prawie wszystko. Najlepiej opłacalne są lodówki.
W naszym mieście nie trzeba trzymać się za portfel – po 2 latach mieszkania przyznam, że jest tanio. Mimo to, oszczędności można szukać wszędzie.
Oczywiście wszystko według uznania. Jeśli liczą się dla Ciebie: jakość ubrania, elegancki wygląd i wybór – polecam outlet Scandia w Galerii Piastowskiej. Męska biała koszula w czarne paski za 11zł? Spodnie męskie, które zdaniem koleżanek wyglądają na jakieś 100zł za 20 zł? – Wystarczy wyjść z domu. Uwielbiam to miejsce, choć outletu na Ozimskiej w pobliżu PEPCO, nie pobije. Raz na jakiś czas ciuchy za kilkadziesiąt zł wrzucają tam do „kosza”, przyczepiając kartkę „Po 2zł”.
Jeśli liczy się sieciówka – to sieciówka…
No i jest jeszcze outletu Torowa 4 – pełne klasy ubrania, zejście z kilkuset zł do kilkudziesięciu.

Ruszajcie na zakupy😉

Już niedługo część druga Poradnika Dla Pierwszaka – co, gdzie zjeść – od wody mineralnej 5 litrowej z Biedronki za 1.55zł do wykwintnego obiadu w Restauracji Złota Nić, który nie uderzy po kieszeni.

Autor: Justyna Poluta.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: