Średniej Wielkości Miasto – slow life and mess of inspiration …



Przyszywana, niedzielna babcia, czyli do(chodząca) życzliwość. – O wolontariacie wśród osób starszych w Opolu.

Co Ty na to, żeby odwiedzić babcię w niedzielę? Niedziela powinna być dniem rodzinnym, wypełnionym rozmowami, życzliwością i pamięcią o sobie. Dla niektórych z nas Opole jest miastem studenckim, a rodziny zostały daleko. Nikt z tygodnia nie wyeliminuje niedzieli. Nadchodzi… a my się z nią użeramy – w samotności, bo nawet znajomi wolą kościoł, czas na swoje pasje, czy cokolwiek innego.
Sobota – sprzątanie, prasowanie eleganckich ciuchów, ustalanie budżetu… Czasami po prostu trzeba zostać w mieście. W swoim domu. Nowym domu, nie rodzinnym. A niedziela?
Dlaczego nie pójść wtedy w odwiedziny do babci, która babcią nie jest, a dla której ja jestem wolontariuszką?
Stowarzyszenie ELPIS, zarówno jak i Dom Dziennej Pomocy Magda Maria oferuje taką możliwość, a może lepiej zabrzmią słowa – szuka chętnych, prosi o pomoc.
Szansa na uwrażliwianie społeczne przychodzi sama.
Można zaplanować sobie te kilka godzin w miesiącu, jedną, czy może dwie wizyty, za to nie zaplanuje się przeżyć.
Niemniej jednak… po co iść w niedzielę na kawę, albo kupować kolejny magazyn? Nie lepiej kupić ciastka dla takiej babci, trochę się ze sobą zmierzyć… ze swoimi wyobrażeniami, z charakterem staruszki?
Pewnie teraz ktoś pomyślał, że lubię niekonwencjonalne rozwiązania…
Yhm. Ale stawiam na emocje, na nowe doznania, na pozytywne efekty.
Lubię mądrość takich staruszek. Nie wiem, co mnie może spotkać, gdy się zaangażuję w taką pomoc. Wypełniłam papiery, jako osoba posiadająca kwalifikacje i chcąca dać coś od siebie bezcennego, dopełnić swoje życie, jako chrześcijanka.
Czekam na odpowiedź. Wiem tylko, że jedne z najbardziej sympatycznych, wzruszających i wdźięcznych osób w moim życiu, to właśnie staruszki.
Warto inwestować w takie relacje, ciepło do tego zachęcam.
Szykuje nam się piękna, złota jesień.
Mam nadzieję, że ja będę mogła ją obserwować z okna kuchni babuleńki, dla której będę pocieszeniem, radością, a spotkanie ze mną chwilą wytchnienia.
Aż do pierwszych płatków śniegu.
I żywię nadzieję, że tą moją przyszłą przyszywaną babcię będzie miał kto zabrać na święta.

Autor: Justyna Poluta.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: