Średniej Wielkości Miasto – slow life and mess of inspiration …



Tutaj nie ma mowy o interesowności, pracujemy na sercu. – Czyli o czwartkowym popołudniu spędzonym w Stowarzyszeniu Pomocy Dzieciom, Młodzieży i Ich Rodzinom ELPIS w Opolu.

Stara, zaciemniona kamienica. Ściany na klatce schodowej pomalowane lejącą się, i zastygłą farbą na beżowo. 3 piętro. Nie potrafiłam otworzyć drzwi, dopiero, gdy popieściłam je kolanem – uległy mi.
Czwartkowe popołudnie upłynęło mi z przyjemnością na rozmowie z Panią Magdaleną – współkoordynatorką wolontariuszy w Stowarzyszeniu Pomocy Dzieciom, Młodzieży i Ich Rodzinom ELPIS, przy ul. Damrota 6 w Opolu.
Rozmowę zaczęłam po swojemu – Od pytania, czy wolontariusze przychodzą tutaj z potrzeby podzielenia się z kimś swoim czasem, życzliwością, uwagą, czy… po zaświadczenie.
Usłyszałam, że nie ma mowy o interesowności.
Gdy dokładnie zapoznaje się z programem, treścią merytoryczną i tym, jak wygląda codzienność w Stowarzyszeniu – zdaję sobie sprawę, że praca na materiale, jakim są ludzie zawsze weryfikuje pasje, umiejętności i rzeczywiste pobudki.
Nie ma jednak mowy o zmęczeniu, po Pani Magdalenie widać, że to jej sens życia. Dokształcanie, wprowadzanie do Stowarzyszenia nowych pomysłów, jak np. ten o warsztatach dla rodziców mających na celu wzrost umiejętności wychowawczych i podwyższenie inteligencji społecznej.
Podopieczni przychodzą sami – ich ilość zwiększa się razem z zawiązanymi przyjaźniami na wycieczkach organizowanych przez Stowarzyszenie.
Najbardziej dotknęło mnie to, że w niektórych przypadkach wygląda to tak, że rodzice posyłają swoje dzieci do Świetlicy i mają je z głowy na parę godzin.
Dotknęła mnie nieodpowiedzialność niektórych rodziców, brak chęci udoskonalania swojego podejścia do dziecka, a nawet do prób naprawy relacji z dzieckiem – nawet, gdy specjalista psycholog, bądź pedagog zwraca rodzicom uwagę, że coś jest nie tak.
Więc tak wygląda prawdziwe powołanie. Zarówno ona, jak twórcy Stowarzyszenia to nasze kolejne opolskie anioły.
Dowiaduję się, że ufność się zwraca, podobnie, jak zawierzenie i oddanie całej swojej osoby jakiejś idei, bądź pomysłowi na życie.
W Stowarzyszeniu stawia się przede wszystkim na rodzinną atmosferę, tłumaczy dzieciom, że odrabianie lekcji, czy drobne pomoce w domu – to nie jest coś nadzwyczajnego – uczą normalności.
Miejsce wygląda bardzo przyjaźnie, atmosfera jest przez wolontariuszy określana, jako przyjazna, ale i profesjonalna.
Stowarzyszenie zaprasza do wzięcia udziału w imprezach animacyjnych w mieście – na dniach odbędą się Pochodowa Wyspa i Dzień Sportu. Zarówno działalność Świetlicy, jak i imprezy są możliwe dzięki finansowaniu ich przez Urząd Miasta Opola. W październiku rozpocznie się także dalszy ciąg szkoleń (w ramach projektu „Dobro powraca”) dla wolontariuszy i tych, którzy chcieliby dołączyć do tej grupy.
Wszystkich chętnych Stowarzyszenie zaprasza do współpracy.
Więcej informacji na:

http://www.wolontariat.opole.pl/

Autor: Justyna Poluta.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: