Średniej Wielkości Miasto – slow life and mess of inspiration …



Wolontariat 50 + w Opolu, czyli temat z kwestii nie do przejścia. Czyżby?

Szukam inicjatyw wolontariatu pracowniczego, bądź przejawów wolontariatu z chęci dzielenia się swoim czasem i umiejętnościami, wśród osób 50 + w Opolu. I nie chcę krakać, ale tutaj potrzeba… ja wiem…?…rewolucji, odgórnego skierowania, czasu za zaakceptowanie takiej formy, a może po prostu propozycji zaniesionej do kogo trzeba? W każdym bądź razie nic takiego nie ma miejsca.

Wolontarisze opolscy, choć nie ma nic w tym złego – to albo młodzi ludzie, którzy w przerażeniu „zapychają” swoje CV, albo zostali wolontariuszami z pasji, w środowisku zajmującym się specjalistyczną tematyką. Podczas, gdy wolontariat 50 + stał się już dość głośną, rozpowszechnianą i co najważniejsze – popieraną inicjatywą, w Opolu – cisza o tym. Czemu? Bo to nie jest O”polskie” tylko polskie – słuszne, potrzebne i godne pochwały, owszem. Ale na język ciśnie mi się również zaznaczenie kwestii, że jeśli nie trzeba czegoś zorganizować, zanimować – jeśli nie ma odgórnego przykazu, to nic się nie da zdziałać, choćby cel był szczytny. Brakuje pomysłu, ludzi, odwagi… choć nie brakuje możliwości wykorzystania i przeniesienia idei „Wolontariat 50+” na realny grunt możliwości naszego miasta.

Czyżby władze świadomie nie przyczyniały się do umożliwiania dojrzałym i starszym ludziom udziału w życiu społecznym? Program wolontariatu 50 + stwarzałby możliwość upowszechnienia nowego modelu działania pozwalającego ośrodkom pomocy społecznej wdrażać rozwiązania, które nie będą wymagały wielkich nakładów finansowych, a pozwolą stworzyć mechanizmy mobilizujące osoby zagrożone wykluczeniem do aktywności i włączania się w lokalne działania. STWARZAŁBY.

Jakoś nikt ze „sprawczych” się do tego nie przyczynił. Oferowano programy, później odwalono kawał dobrej roboty realizując je, by na koniec podsumować taką działalność wolontaryjną w Warszawie, na Śląsku i w Lublinie. Pomorskie też nie zostało w tyle.

Dlaczego 50 +?

Zbliżanie się do końca aktywności zawodowej czy przejście na emeryturę to moment, kiedy  trzeba dokonać nowych wyborów i od nowa spojrzeć na swoje codzienne życie. Wiele osób odczuwa wówczas pustkę, nie wie jak zagospodarować wolny czas, jak zaplanować swój dalszy rozwój. Ale w tym mieście chyba nikogo nie dotknęły takie szanse i sposobności.

Projekt zrodził się w Elblągu. W Elblągu! Gdzie do, k, leży?! Czy Opolu nie jest wstyd?

Oto link do Centrum Inicjatyw Senioralnych w Poznaniu – http://www.centrumis.pl/poznanski-wolontariat-o-projekcie.html.

Porozumienie międzypokoleniowe – zrozumienie sposobu reakcji na swoje stażenie się, odwrócenie uwagi od tego, co nieprzyjemne… powodów może być naprawdę wiele. Pytanie, czy znajdzie się jeden.

Więcej na ten temat, specjalistycznych informacji, drodzy czytelnicy, uświadczycie na:

http://erw2011.gov.pl/pl/strony/seniorzy/ – To tak na wypadek, gdybyście nie zamykali się tylko na Opole.

Fundacja „Twórczy, Aktywni.” i jej projekt międzypokoleniowych warsztatów doskonale oddaje ducha idei.

http://www.liderzy.pl/miedzypokoleniowa_akademia_kultury_i_tworczego_rozwoju_makutra_.php

Wkrótce zweryfikuję, czy Opolski Uniwersytet Trzeciego Wieku jest tak otwarty na propozycje.

 

Naprawdę, nie potrzebujemy być Warszawą, żeby dać coś od siebie.

Autor: Justyna Poluta.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: