Średniej Wielkości Miasto – slow life and mess of inspiration …



Podwyższenie standardów… dyrektorskie żarcie.

Zjadłabym coś. Coś szybkiego, smacznego i żeby było blisko – mi się marzy. Coś zdrowego… mającego smak. Tylko, że jest jeden kłopot. W Opolu nie specjalnie jest gdzie natrafić na knajpkę studencką – owszem, można po prostu pójść na Rynek, co więcej, bardzo polecam: wykwintne zupy. Za kilkanaście złotych. Rynek… bez papierka się tam nie pokazuj. I do tego ta klasa, powaga… Gdzie by tutaj po prostu „coś zjeść”, mogąc przy okazji gdzieś zadzwonić, nie przeszkadzając ani zakochanym na romantycznym obiedzie, ani w spotkaniu biznesowym panów obok? Knajpki na Rynku i ich dyrektorskie żarcie…
A gdzie można coś zjeść po studencku?
Qchnia. – Z tym, że nawet fajnie miejscówki mogą się znudzić.
Dość już mam tego dyrektorskiego żarcia i mojego topnięjącego portwela. Z nostalgią wspominam katowicką zupę z selera za 4 zł i warszawskie naleśniki z grzybami za 7zł.
Wokół uniwersytetu – to naprawdę, za wyjątkiem kuchni azjatyckiej, nie ma gdzie usta umoczyć za przystępną dla studenta cenę.
Ileż można jeść zupki chińskie i inne żarcie z pudełka? Pewnie, że ja to uwielbiam, podobnie, jak domowy obiad.
Ale nie na okrągło. A na to, jako Opolanka chyba jestem skazana, jeśli zaraz nie zacznie działać moja twórcza wyobraźnia kulinarna.
Wygląda to tak, jakby opolscy studenci w weekendy jadali w domu, a w tygodniu jadali to, co z domu przywieźli. No albo ktoś im stawia to dyrektorskie żarcie z 4Basa, np. Drogie i trzeba na nie czekać.
Przede mną jeszcze przegląd barów Politechniki, może tam mnie coś zaskoczy.
Poza Grabówką i tą nową knajpką na Kościuszki koło Kofeiny, to zbyt dużego wyboru nie ma. Jeszcze tearz! Gdy przenieśli osławionego Chińczyka z Katowickiej.
Nic też nowego nie powstaje, co mnie już osłabia.
Nic, tylko gotować, gotować, do garów i do garów…
Na szczęście jest jeszcze stara, dobra, choć cholernie droga Alma – i jej schabowe z pestkami dyni i rozmaite sałatki do domowych frytek.

Gospodnię domową to miasto wykształca i to nie do końca zgodnie z jej upodobaniami…
To może dzisiaj…

Pierogi z kapustką, okraszone porem i białą cebulką z dodatkiem soli?

Chyba nie mam wyjścia.
Po inspiracje kulinarne – dania tanie, do szybkiego przygotowania i smacznę, zapraszam na yourchoiceisyourart.pinger.pl.

Autor: Justyna Poluta.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: