Średniej Wielkości Miasto – slow life and mess of inspiration …



Jesteśmy energią i inspiracją… to na razie, a co będzie dalej… Relacja z pierwszego spotkania Opolskiej Blogosfery, prywatna…

Naprawdę, nie spodziewałam się, że kiedyś zasiądę na kanapach z ludźmi z pasją, blogującymi… z urzekającą pewnością siebie w tym, co robią, z lekkością w kontaktach międzyludzkich, z wyrozumiałością… Nie spodziewałam się, ponieważ, gdy kilka lat temu, gdy przyjechałam do tego miasta, prowadziłam bloga osobistego, którym co niektórzy w środowisku studenckim podniecali się, jakbym opisywała tam intymne kontakty z mrówkojadami. Jak widać, wystarczyło czasu i tzw. „odpowiedniości”, tak sobie to nazywam. Opolska Blogosfera pełna jest zaangażowanych, dojrzałych ludzi, wdźięcznych za to, że ktoś się dzieli z nimi częścią swojego życia. Na razie nie mamy planów, tylko rozmawiamy. Jest potencjał, energia… jesteśmy dla siebie inspiracją, pocieszeniem – albo miszmaszem, takim jak na moim blogu osobistym. Odkąd prowadzę bloga osobistego-jak-osobistego (takie bazgroły i mazaje, jak to na wsi się pobywało, jak pachną magazyny kulturalne…) poznałam kilku wspaniałych ludzi, wspaniałych, bo z umiejętnością WYRAŻANIA SIEBIE. Szczerze myślałam, że tutaj takich nie znajdę. Na ulicach… wszyscy ubrani tak samo, ta sama gadka… standard. Nazywałam to miasto „Standardem.” Gdzie artyzm? Gdzie atmosfera? Teraz wiem. I sama zostałam znaleziona… Czyżby czas był tutaj najlepszą odpowiedzią, metodą na rozwój?
Jeśli ludzie będą dumni ze swojego miasta… i będą o tym mówić… to może być dobry początek. Opole wcale nie musi być dla mnie najważniejsze, tutaj nie musi się kończyć mój świat i koncentrować na nim całej swojej uwagi, ale może być świetną częścią. Nie zamykajmy się… inne wpływy, swoboda relacji i brak deklaracji mogą być drugim bodźcem rozwoju miasta, bo czas… czas jest na pewno.
W imieniu Opolskiej Blogosfery zapraszam do współpracy Opolskich blogerów. Ach, no oczywiście. Pewnie będzie ktoś, kto się podnieci, że piszesz, rzuci jakiś komentarz… a może to już spowszedniało? Nie wiem, nie interesowałam się tym, co spowszedniało, po prostu robię to, co lubię. Nasza energia przyćmi brak poszanowania wolności przez coniektórych, także się nie bój.

Autor: Justyna Poluta.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: