Średniej Wielkości Miasto – slow life and mess of inspiration …



Mawiają coś i wspominają, że mamy bajzel w kraju… za to w naszym mieście jest nadzwyczaj spokojnie.

Bajzel na PKP, zirytowani ludzie i tłumaczenia… dlatego wolę PKP, szczególnie, że lubię mój Autobus Studencki, którzy podjeżdża mi pod sam dom. Wracają nim starzy znajomi, którym możesz się przyjżeć, zamienić 2 słowa.
Chaos lubię, bałagan, rozgardiasz, nieułożenie osobiste… Nieułożenie osobiste lubię najbardziej, do czasu. Niemniej w naszym spokojnym, małym mieście, to wszystko układa się prosto, w spójną całość – jest porządek. Jest czysto na ulicach, nie odwołują polityków, z kulturą też się niewiele dzieje, więc nikt nie pije wina pod teatrami. A bajzel by się przydał, jakieś ożywienie ludzi… może, debata polityczna nowej partii? Nie mówię, że nic się nie szykuje, bo może coś się… szykuje, właśnie zakłada rajstopy.
Czasami myślę, że przydała by się tutaj lekka rozpierducha, energia, demonstracja, wypadek komunikacji miejskiej… cokolwiek. Boże, spraw coś, bo gazety nie mają już o czym pisać. Poszłam za czyjąś radą i przeglądam portale informacyjne, czytam gazety miejskie… i jakoś się nie dziwię, że tyle z nich jest darmowych. Za dobry materiał trzeba zapłacić, tak jak magazyn Zwykłe Życie, czy KukBuk, który coś tworzy, coś odzwierciedla, porusza… zachęca do czegoś.

Autor: Justyna Poluta.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: