Średniej Wielkości Miasto – slow life and mess of inspiration …



Jestem z przekonania opolanką…?

Pod koniec stycznia miałam przyjemność być na konferencji Młodzi na rynku pracy, organizowanej we Wrocławiu. Konferencja zawierała elementy promocji miasta, to jasne… Niemniej jednak, jeden z prelegentów zupełnie szczerze stwierdził „Jestem Wrocławianinem z przekonania.” Piękne, wzruszające i zawierające w sobie jakąś historie. Hm.
W drodze powrotnej, w pociągu Wrocław-Opole, zastanowiłam się, czy ja mogę być Opolanką z przekonania? Pewnie tak, zaczynając od tego, że WYBRAŁAM to miasto, tak… Pamiętnego lata, tuż po skończeniu szkoły średniej, zdecydowałam się wyjechać do spokojnego, a jednocześnie rozwijającego miasta. Padło na Opole, trochę z racji celnych i mądrych rad… trochę z ciekawości. Nigdy wcześniej tutaj nie byłam. W ciągu kilku dni, przekonałam się, że łatwo nie będzie – za to twórczo i zabawnie. Najpierw przekonywałam się sama do siebie… Czy ja tu pasuję? Czy to miasto ma potencjał? Czy będę mogła pracować w takim charakterze, w jakim sobie gdzieś tam zamierzyłam, mając jeszcze mgliste pojęcie o rozwoju zawodowym? Następnie przekonywałam się do ludzi…
Nie było łatwo się zaangażować w mieszkanie w tym mieście… Nie wyobrażać sobie i nie łudzić, że gdzie indziej będzie lepiej… bardziej przystępnie, a może… po prostu przyjaźniej, łatwiej?
Nie okreslę tego tak, że Opole zdradzałam, ale… miałam po drodze, przez te ponad 2 lata, różne przystanki. Fascynacja Warszawą chyba nigdy mi nie minie. Tam w kolejce po hamburgera w miejskiej budce możesz spotkać człowieka, który da Ci szanse, która zmieni Twoje życie. Tam jest po prostu inaczej, atmosfera tworzy się sama.
Spostrzegawcze oczy inwestorów i trendwatcherów skierowane są w tym momencie na Śląsk.
A ja jestem tutaj, choć podróżować lubię. I mam w zwyczaju. Dzielić się na kilka miast i mnóżyć sobie pracę, którą uwielbiam.
Ale czy ja jestem Opolanką z przekonania? Tak, chyba tak. Bardzo spodobała mi się czyjaś myśl: „Moglibyśmy z naszą firmą wystartować z Warszawy, ale jesteśmy stąd… z Opola… więc zacznijmy to tutaj, nasze miasto też ma potencjał.”
Jeśli znam Opolan z przekonania, to z przekonania do czego? Hmmm… do slow lifu, do kultury miasta.
Latem miałam praktyki w radio, moja opiekunka praktyk przychodziła do pracy bladym świtem, i było widać, że jest w pełni zaangażowana w to, co robi… swoim miłym głosem budziła to miasto…
Jestem opolanką z przekonania do potencjału tego miasta, którego doświadczam ostatnio na każdym kroku.
Z racji tego, że mi się tu podoba. Mieszkam minutę spacerkiem od mojej ulubionej knajpki.
I nie wydaje mi się, żeby to było na chwilę.

Justyna Poluta.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: